September 08. 2014 / i♥ / Rafael & Jimmy

rafael mantesso 1

Zwykle nie pokazuję cudzych zdjęć na swoim blogu. Nie dlatego, że uważam swoje fotki za najlepsze. Po prostu tak sobie wymyśliłam. Ale dziś jest DZIEŃ WYJĄTKU. Coś wspaniałego na dobry początek nowego tygodnia. Proste, piękne, zabawne ale dające do myślenia. To co lubię najbardziej! Panie i Panowie, Rafael Mantesso i Jimmy Choo (bull terier)! Są cudowni, prawda?
RAFAEL DZIĘKUJĘ!

Więcej obrazków Rafaela możecie znaleźć na jego instagramie http://instagram.com/rafaelmantesso. Dobrej zabawy!

...

I’m not used to show somebody’s else photos on kavka design. Not because I’m convinced that  my own pics are sooo good :-). But THIS DAY has come. Today I’d like to make an exception and share with you something REALLY GREAT. Funny, brilliant, eloquent pictures. This is what I like the most: the message in the simple, beautiful form. Ladies and gentlemen: Mr. Rafael Mantesso and Jimmy Choo, the dog! They are amazing, wonderful, the best, right? THANK YOU RAFAEL!

More of Rafael’s pics you can find on his instagram: 
http://instagram.com/rafaelmantesso. ENJOY!!!

all photos © Rafael Mantesso

Posted by: KAVKA / 19 reacties
September 05. 2014 / interiors / is black the new white?

czern 1 kavka

Nie, to nie będzie post o zbliżającej się wielkimi krokami jesieni i coraz szybciej zapadającym zmroku. Okładka wrześniowego numeru brytyjskiego Elle Decoration krzyczy do mnie wielkimi literami : „IS BLACK THE NEW WHITE?”. Jestem zaintrygowana, bo to co wzbudza we mnie największe podejrzenia to generalizowanie, przyczepianie metek oraz poszukiwanie (i oczywiście znajdowanie :-) mocnego trendu tam gdzie go nie ma. Przyznać jednak muszę że artykuł i domy prezentowane w numerze powodują, że czerń na dłuższy czas zajmuje moje myśli. Bo przecież kocham ten kolor/nie kolor. Moja garderoba od lat składa się niemalże w całości z czerni. Dzięki temu wszystko do siebie pasuje a ja nie mam porannych dylematów. I fakt, może jest to pójście na łatwiznę ale w czerni nawet dres prezentuje się elegancko. Jeden z moich ulubionych projektantów Yohij Yamamoto uczynił czerń swoim znakiem firmowym, podobnie jak wcześniej Coco Chanel. Eleganckie gale wypełniają się eleganckimi paniami w eleganckich małych czarnych. To kolor luksusu, wyrafinowania i szyku. Jest po prostu GLAMOUR. A jeśli wprowadzimy go do naszych domów?

czern 2 kavka czern 3 kavka czern 4 kavka czern 5 kavka czern 6 kavka czern 7 kavka czern 8 kavka czern 9 kavka czern 10 kavka czern 11 kavka

U mnie czerń dopełnia biel. Biały w środku dom jest czarny na zewnątrz. Od dachu po fundamenty. Czarny dywan rozpycha się pod kuchennym (białym) stołem. Trzy białe krzesła mają czarnego kolegę. Kiedyś czerni było więcej: czarna ściana skrywała czarny telewizor – to fantastyczne rozwiązanie dla tych, którzy wolą eksponować obrazy. Czarna, błyszcząca podłoga w łazience dawała obłędne wrażenie, była niestety okropnie niepraktyczna (z całą odpowiedzialnością mówię, że jej biała wersja jest bardziej litościwa dla oczu swoich właścicieli). Na czerni widać WSZYSTKO: ślad po kropelce wody, najmniejszy pyłek kurzu, odcisk kociej stópki. Miałam też czarny sufit (dawał wrażenie przytulności więc doskonale sprawdza się w sypialniach), czarną sofę i fotel, czarną, ogromną, podłogowo-sufitową lampę. Teraz kolor ten pojawia się w dodatkach. Małych przedmiotach codziennego użytku (imbryk do herbaty, lakowe miseczki, notesy, ołówki), inspirujących „moodboardach” rozmieszczonych w różnych częściach domu (stymulują wyobraźnię niezbędną w mojej pracy grafika), tkaninach. Czerń pięknie eksponuje moje małe dzieła sztuki. Znów do niego powracam. Nie jestem chyba jedyna. Autorka artykułu „Dark Materials” (we wspomnianym na początku Elle Decoration) Tina Gaudoin pisze, że według Duluxa sprzedaż koloru RICH BLACK w ciągu ostatniego roku wzrosła o 50%. Dodaje też, że redakcja ED obserwuje ostatnio naprawdę dużo CZERNI wykorzystanej w mądry i subtelny sposób do stworzenia tych najbardziej STYLOWYCH i świetnie zaprojektowanych domów. Użycie czerni we właściwych proporcjach (zależnych od wielkości pomieszczenia i jego funkcji) na ścianach, sufitach, stolarce okiennej, drzwiach, dodatkach uczyni każdy dom niezwykłym. I wiecie, wierzę jej. Chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy.A co Wy myślicie?

Miłego weekendu Kochani!

czern 12 kavka czern 13 kavka

Do stworzenia moodboardów (zdj. 12 i 13) wykorzystałam zdjęcia z pinteresta Vosgesparis i Bodie and Fou, zdjęcie zegarów na zdj. 4 oraz zdjęcie fragmentu „stolika telewizyjnego” na zdj. 6 – Michał Mrowiec, pozostałe fotografie mojego autorstwa. 

Posted by: KAVKA / 9 reacties
September 02. 2014 / in my opinion... / photo

photo2

Urzekło mnie to zdjęcie Vivienne Westwood i jej męża z ostatniego numeru magazynu LOVE. I pytam się ja: dlaczego tak mało jest pięknych zdjęć starszych osób? Powinnam raczej zapytać: dlaczego tak mało pięknych zdjęć starszych osób ISTNIEJE w przestrzeni medialnej? Wśród nienaturalnie wygiętych dziewczyn z obowiązkowo rozchylonymi ustami i bladych młodzieńców nie ma dla nich miejsca? Marketingowcy obliczyli, że takie widoki są mało sprzedażowe? Przypominają o przemijającym czasie a co za tym idzie względności tego co „mieć do szczęścia muszę, lub wręcz jest mi to niezbędne”? A ja lubię siwe włosy (popatrzcie na Lindę czy nie jest BOSKA?), zmarszczki i brązowe plamki na dłoniach. Jakieś 13 lat temu siedziałam w metrze naprzeciwko malutkiej, szczuplutkiej, pomarszczonej staruszki o białych, długich włosach zaplecionych wokół głowy. Była PIĘKNA. Nie mogłam oderwać od niej oczu. Pamiętam do tej pory, że mówiłam sobie w duchu: nie gap się, nie gap się… ale nic nie mogłam na to poradzić. Pani widziała mój utkwiony wzrok i uśmiechała się. Tyle lat minęło a ja wciąż mam jej obraz zachowany w pamięci. 

Ja się stanowczo domagam obecności wszystkich! Nie tylko uśmiechniętych, przesłodzonych bobasów, nie rodziny 2+2, grzecznie imprezującej i tylko szczupłej młodzieży, wyczesanych rasowych psów i kotów. Jest jeszcze miejsce dla każdego! Dopóki dokumentnie wszystkiego nie zaśmiecimy. Mam rację? Nie jestem sama w tym chceniu, prawda? :-)))

mocne uściski!

p.s to straszne nie odziedziczyć tendencji do siwienia kiedy siwe włosy to ulubione włosy! zawsze coś musi być nie tak :-)))

photo1

Posted by: KAVKA / 6 reacties
August 31. 2014 / interiors / silver

silver 1silver 2silver 4silver 5

Jestem chora, zmęczona i w wyjątkowo podłym nastroju. Tak, nawet mnie się to zdarza. Łapię resztki słońca tak mocno jak się da. W szklane pierścionki,srebrne powierzchnie, wszędobylskie w moim domu lustra, białe przedmioty. Nigdy nie zrealizowane marzenie z dzieciństwa o srebrnej kurtce pozostawiło w mej psychice trwały ślad. Wszystko co lśni sreberkiem przyciąga mnie do siebie jak magnes. Szeleszczące torebki po herbacie, folia z izolacji termicznej. Ręce drżą, puls przyspiesza. Lubię pogniecioną fakturę srebrnej folii pięknie rozpraszającej światło. Powiesiłam dużą płachtę na białej ścianie i patrzę na nią. Prosto, jasno, pięknie.

Życzę Wam cudownego nowego tygodnia, dużo słońca a przede wszystkim lepszego humoru niż mój.

...

I’m sick, tired and in a very, very bad mood. The first symptoms of the coming fall? I think so. I try to catch the rays of the sun as much as possible – in the glass vessels, silver surfaces, mirrors, white objects. The last idea: the huge sheet of silver foil hanging on the white wall. Beautifully absorbs the light. I can stare at it for hours. Simple, clear, beautiful.

I wish you a great, new week.
Big hugs!

Posted by: KAVKA / 11 reacties
August 26. 2014 / life / goodbye summer

goodbye summer 3

Mimo wielkiej umiejętności ignorowania rzeczywistości w której to osiągnęłam mistrzostwo (tak, ćwiczenie naprawdę czyni mistrzem) pora spojrzeć prawdzie w oczy: lato odchodzi. Spakowało walizki i wyrusza w drogę. Ustępuje miejsca jesieni. A ja chcę je zatrzymać. Jak najdłużej! Ciepłe wieczory i noce, słoneczne, leniwe dni. Czy mówienie o lecie pomoże w sztucznym podtrzymywaniu jego bytu. Raczej nie, ale co szkodzi spróbować. Uwielbiam lato! Za słońce, za lekkie ubrania, za warzywa, owoce i kwiaty, za wrażenie że można wszystko i wszystko się może wydarzyć, za bose stopy… Myśl o włożeniu skarpetek i zasznurowaniu butów napawa mnie zgrozą!

To lato minęło błyskawicznie (czy też macie wrażenie, że im starsi jesteśmy tym czas szybciej płynie?). Było fajne. Było gorące. Było bardzo pracowite.

Tego lata…

- udało się zrzucić 10 kg (tak, tak wystarczyła zmiana diety, konsekwencja i voilà: dawno porzucone dżinsy znów cieszą me oko i cztery litery)

- zrobić kilka fajnych projektów: o sesjach kulinarnych dla Zwierciadła już Wam wspominałam (dziękuję za cudowne komentarze po pierwszej publikacji, będzie jeszcze kilka więc bądźcie czujni!!!), zaczęłam też współpracę z portalem Dom z Pomysłem. Jutro (mam nadzieję, że nic się nie wydarzy/ściskam kciuki, choć jest to dość karkołomne podczas pisania) pierwsza publikacja, kolejne w drodze. Będzie trochę podobnie jak na Kavce ale też trochę inaczej. Serdecznie zapraszam, sprawdźcie sami i powiedźcie co myślicie. Mam też kilka innych wieści bardzo dla mnie ekscytujących ale podzielę się nimi gdy już wszystko zostanie zapięte na przysłowiowy ostatni guzik, choć przesądna raczej nie jestem

- spotkać z wieloma wspaniałymi ludźmi, przegadać godziny (a nawet dni) przy winie i dobrym jedzeniu (już w czwartek kolejne spotkanie z moją przyjaciółką Martą, autorką bloga Przepis na Amerykę, który polecam tym którzy lubią opowieści o podróżach, fajnym jedzeniu i dobrym życiu

- zakochać zabójczo w Johnnym Cash’u

- spaść ze schodów nie łamiąc rak, nóg i innych przydatnych części ciała

- w końcu obejrzeć The Grand Budapest Hotel i się zachwycić, zachwycić, zachwycić

- zrobić kolejny krok w kierunku minimalizowania potrzeb (zepsuta zmywarka nie oznacza, że trzeba kupować nową, wszak doskonale można sobie radzić bez niej :-)...

Jest tego trochę, ale już zaczęłam przynudzać więc na zakończenie powiem tylko czego latem nie udało się dokonać: nie udało się mieć WAKACJI. Trudno, nie można mieć wszystkiego :-)))

 

♥♥♥ Całuję i ślę mocne, cieplutkie uściski ♥♥♥

Posted by: KAVKA / 13 reacties