BALI kavka design 01

Cześć w 2017! Kolejny rok za nami, kolejny przed nami. Fajnie! Postanowienia noworoczne rozpoczęte? Ja jak zwykle nie miałam żadnych, bo raczej z postanowień nigdy mi nic nie wychodzi więc postanowiłam płynąć z prądem. A prąd ten niedługo, już niedługo zaniesie nas w inną czasoprzestrzeń!

warsztat woni kavka 11

Pamiętam, kiedy pojawiły się pierwsze sobotnie dodatki Gazety Wyborczej ? Wysokie Obcasy. Uwielbiałam. Za treść, szatę graficzną ale przede wszystkim za MARTĘ GESSLER. Wydzierałam strony z jej kulinarnymi felietonami i pieczołowicie składałam w specjalnej teczce. Otwierałam ją bardzo często i czytałam, oglądałam, oglądałam i czytałam wciąż i wciąż. Upajałam się obrazami komponowanymi przez Panią Martę. 

Pierwsza wizyta w Quchi Artystycznej ze znajomymi ? bywalcami tego miejsca przyprawiła mnie o palpitacje serca i wypieki na twarzy. Wszystko zachwycało! W tym czasie pracowałam w National Geographic i (cudownym zrządzeniem losu albo wyborem osoby odpowiedzialnej za organizowanie imprez :-) właśnie tam odbywała się któraś z imprez magazynu. Jaka ja byłam zachwycona! Mogłam przechadzać się po Quchni bez skrępowania. Wiecie, kiedy idziesz do restauracji na obiadek lub kolację to raczej dziwnie wygląda, kiedy ktoś nagle wstaje od stołu i zaczyna oglądać ściany, lampy, odległe kąty i kątki, jedzenie na talerzach? Ale podczas imprezy można wszystko! Niezapomniany wieczór. Co tam zaproszone gwiazdy, co tam celebryci świecący mniejszym lub większym blaskiem ? dla mnie liczyło się tylko to miejsce. Moja miłość do Pani Marty trwa dalej. Ciągle wydzieram z magazynów jej felietony, zdjęcia jej domu, stylizowane przez nią zdjęcia. 

Dziś odwiedziłam Warsztat Woni. Chciałam podziękować cudownej pani, która podczas naszej ostaniej wizyty doradziła co zrobić z umierającym drzewkiem oliwnym. Drzewko ma się wyśmienicie. Nowe odrosty przekroczyły 20 centymetrów i prą naprzód z impetem! Pani Oliwnej nie było. Była za to inna cudowna Pani (którą bardzo serdecznie pozdrawiam :-))). Odważyłam się spytać czy mogę zrobić kilka zdjęć tego pięknego i inspirującego miejsca. W czasie każdej wizyty wystrój Warsztatu jest inny! Dla mnie świadczy to o największym uwielbieniu dla wykonywanej pracy! Chciałoby Wam się ciągle i ciągle na nowo zmieniać dekoracje, przestawiać meble, wymyślać nowe kompozycje? Im się chce! 
Kiedyś Warsztat Woni był na Bednarskiej, od dłuższego czasu rezyduje na Burakowskiej. To co najbardziej podoba mi się u Pani Marty to zupełne przeciwieństwo dość ogólnego ostatnio trendu mnożenia bytów nad potrzebę. Gdy jakieś miejsce odniesie sukces robi się "kolejne odsłony". Z nową nazwą lub nie :-) U niej jest Quchnia i Warsztat ? od lat na najwyższym poziomie! Tak, Dieter Rams miał rację mówiąc: MNIEJ, ALE LEPIEJ :-) 

warsztat woni kavka 2warsztat woni kavka 3warsztat woni kavka 4warsztat woni kavka 5warsztat woni kavka 7warsztat woni kavka 6warsztat woni kavka 8warsztat woni kavka 9

Dziś w Warsztacie patyki wypuszczały nieśmiało pierwsze listki. Róże pięknie podpierały ściany, eukaliptus odurzał zapachem a moje ukochane niezapominajki kokietowały błękitem. Przepiękny, idealny poranek!

Jeśli będziecie w okolicy wpadnijcie do Warsztatu Woni po inspiracje albo chociaż po gałązki eukaliptusa :-)

Ściskam Was bardzo bardzo serdecznie

miłego oglądania Kochani :-)))

warsztat woni kavka 10

Warsztat Woni, Burakowska 5/7, Warszawa

sukha amsterdam 1sukha amsterdam 2

Atelier Sukha jest już marką legendarną. Nie tylko ze względu na unikatową kolekcję mebli, dodatków do domu, ubrań? ale także (a może nawet bardziej) ze względu na miejsce, jego aranżację i nastrój stworzony przez założycieli: Irene Mertens i Sam?a IJsbrandy w samym centrum starego Amsterdamu. 

Słowo Sukha w sanskrycie znaczy tyle co ?Radość Życia?. Tę radość twórcy Atelier Sukha chcą zawrzeć we wszystkich wytwarzanych przez siebie produktach. One trafiając do nas będą inspirować do cieszenia się życiem TU i TERAZ. Idea PONADCZASOWOŚCI, TRWAŁOŚCI, UNIKANIA PODZIAŁU na kolekcje zimowe, letnie, wiosenne (wykreowanego przez biznes nastawiony wyłącznie na zyski i mnożący byty nad potrzeby) jest tym co z całego serca popieram i będę do niej przekonywać stale i wytrwale. Piękno, prostota i naturalne materiały (drewno, len, wełna, bawełna, kaszmir, papier lokta) wykorzystane w projektach Irene i Sam?a to najwspanialsze elementy które składają się na dobry produkt. Jeśli dodamy do tego wspieranie lokalnych społeczności Indii i Nepalu ? to tam w małych firmach rzemieślniczych powstają koce, poduszki, kapelusze, szale, ręcznie plecione hamaki czy papierowe girlandy ? mamy etyczne, ekologiczne, piękne i unikatowe podejście do wytwarzania rzeczy. 

Dla mnie Atelier Sukha ma jeszcze jeden istotny element. Jego zmieniające się aranżacje, wystrój wnętrza, pomysły na stylizacje produktów, kwiatów, prostych i delikatnych ozdób to nieustannie zadziwiające źródło inspiracji w moim własnym domu. Uwielbiam też wszechobecne, trochę niezdarne, trochę zalotne ale bardzo piękne ręczne pismo. Mimo, że zupełnie dla mnie niezrozumiałe ? to chłonę je jak dziecko, które nie umiejąc czytać tam gdzie inni odczytują słowa widzi emocje i obrazy. 

Atelier Sukha to absolutny must-have na mapie ?zakupowego? Amsterdamu. A jeśli właśnie teraz nie jest Wam pod drodze do Holandii obejrzyjcie kilka zdjęć z tego magicznego miejsca i odwiedźcie sklep internetowy :-)

...

Atelier Sukha is already a legend, not only for its unique collection of furniture, home accessories, clothes? but also (or perhaps mostly) for its characterful store in the very centre of Amsterdam made by the founders Irene Metes and Sam IJsbrandy.

Sukha means ?Joy of Life? in Sanskrit. The owners want to encapsulate that joy in each and every of their products in order to inspire the buyers to enjoy life in the HERE and NOW. I support wholeheartedly the idea of TIMELESS and DURABLE collections that are NOT DIVIDED into winter, spring or summer ones. This is the concept that stands in opposition to typical profit-oriented business. Beauty, simplicity and natural materials (wood, linen, wool, cotton, cashmere, lokta paper) used in Irene?s and Sam?s projects are the greatest possible elements of good product. If we add supporting local communities in India and Nepal - where blankets, cushions, hats, scarfs, hand braided hammocks or paper garlands are made in small handicraft companies - we get ethical, ecological, beautiful and unique approach to the production of goods.   

For me, Atelier Sukha has even one more vital element. Its changing interior, the ideas of styling products, flowers, simple and delicate accessories are constant source of inspiration. I also adore that ubiquitous, a bit clumsy, a bit flirty but still so pretty handwriting. Despite being totally unintelligible to me, I drink in it like an illiterate child who sees emotions and images where others simply see words.    

Atelier Sukha is an absolute ?must? on Amsterdam?s shopping map. And if you?re not planning to visit the Netherlands now, have a look at some pictures of that magical place. Or simply visit the store online :-) 

sukha amsterdam 3sukha amsterdam 4sukha amsterdam 5sukha amsterdam 6sukha amsterdam 7sukha amsterdam 8sukha amsterdam 9sukha amsterdam 10sukha amsterdam 11sukha amsterdam 12

Co myślicie o tym miejscu?. Czy i Wam się podoba? Chcielibyście mieć coś z ?Radości Życia??

p.s Atelier Sukha właśnie szykuje dla siebie nowy dom! Bardzo jestem ciekawa jak będzie wyglądać ta nowa odsłona. Czekam z niecierpliwością na pierwsze zdjęcia.

...

What do you think about the place? Do you like it? Would like to have anything from that ?Joy of Life??

PS Atelier Sukha is building a new house! I?m so curious about the new opening. Can?t wait to see the first pictures.

...

photos: Atelier Sukha

translation:biały królik