easter decorations kavka A

Tegoroczne dekorowanie będzie naprawdę w wersji MINIMAL. Biało, skromnie, naturalnie, cicho. Bez zbędnych ozdób, bez niepotrzebnych odwracaczy uwagi. Z tego co pod ręką. Bibuła/trawa/sól/papier/tulipany/jajo. Wystarczy. 

This year, I?ll make decoration in a really MINIMAL version. White, modestly, naturally, peacefully. No unnecessary ornaments, no unnecessary sidetracking. Made of what I?ve got close at hand. Tissue paper / grass / salt / paper / tulips / egg. It?s all I need.

easter decorations kavka B

Dorzucę filcowe ubranka dla jajek. Jak je zrobić? Szukajcie jutro na stronie DOM Z POMYSŁEM. Pokażę Wam to krok po kroku* (LINK)

I just add cute felt egg cosies. If you want to know how to make them, visit DOM Z POMYSŁEM website tomorrow. I'll show you step-by-step how easy it is * ((LINK here).

easter decorations kavka Ceaster decorations kavka D2easter decorations kavka Eeaster decorations kavka Feaster decorations kavka G

Ja mimo, że nie jestem wierząca to jednak te Święta chciałabym wyjątkowo spędzić WYJĄTKOWO. Pod koniec roku umarł mój tata. Jego umieranie było długie i bolesne. Pierwszy raz byłam tak blisko śmierci i powiem Wam szczerze ? wciąż próbuję ją zrozumieć. Szczególnie taką jaka jego spotkała. To chyba dobry czas by jakoś to sobie wszystko wytłumaczyć raz jeszcze i ostatecznie. I zamknąć ten rozdział. Choć już go powoli zamykam. Zniknęłam z bloga na długo ? teraz wróciłam, więc pierwszy krok zrobiony! Będzie dobrze!

Co myślicie o moich pomysłach dekoracyjnych? Podobają się czy wolicie coś bardziej klasycznego/ozdobnego/kolorowego?

Miłego popołudnia, do zobaczenia!

Although I'm not religious, this year I want to have the FABULOUS Easter holidays. At the end of 2014, my dad passed away. His long illness was painful and difficult to all of us. And for the first time, I experienced the death, if you know what I mean. I still try to work it out somehow, to be honest, just to close this chapter once and for all. That?s why I disappeared for such a long time. But I?m back now. The first step is done! I?ll be fine!

So, what do you think about my decorating ideas? Do you like them or do you prefer more classic / fancy / colorful style?

Have a nice afternoon and see ya!

...

* To już mój trzeci filmik (tu GIRLANDA, a tu KARTECZKI) zrealizowany wspólnie z ekipą DOMU Z POMYSŁEM. Będzie jeszcze kilka. Mam nadzieję, że Wam się spodobają. Dajcie znać co myślicie? Czekam z drżeniem:-)))

* This is my third video (GARLAND here, and EASTER CARDS here) made for IDEA HOUSE website. There?ll be some more. I hope you gonna like it. Let me know what you think? I look forward to any comments:-)))

TRANSLATION: BIAŁY KRÓLIK

silver 1silver 2silver 4silver 5

Jestem chora, zmęczona i w wyjątkowo podłym nastroju. Tak, nawet mnie się to zdarza. Łapię resztki słońca tak mocno jak się da. W szklane pierścionki,srebrne powierzchnie, wszędobylskie w moim domu lustra, białe przedmioty. Nigdy nie zrealizowane marzenie z dzieciństwa o srebrnej kurtce pozostawiło w mej psychice trwały ślad. Wszystko co lśni sreberkiem przyciąga mnie do siebie jak magnes. Szeleszczące torebki po herbacie, folia z izolacji termicznej. Ręce drżą, puls przyspiesza. Lubię pogniecioną fakturę srebrnej folii pięknie rozpraszającej światło. Powiesiłam dużą płachtę na białej ścianie i patrzę na nią. Prosto, jasno, pięknie.

Życzę Wam cudownego nowego tygodnia, dużo słońca a przede wszystkim lepszego humoru niż mój.

...

I?m sick, tired and in a very, very bad mood. The first symptoms of the coming fall? I think so. I try to catch the rays of the sun as much as possible ? in the glass vessels, silver surfaces, mirrors, white objects. The last idea: the huge sheet of silver foil hanging on the white wall. Beautifully absorbs the light. I can stare at it for hours. Simple, clear, beautiful.

I wish you a great, new week.
Big hugs!

moodboard 4

 

Be the change you want to see in the world
Gandhi

...

Gandhi powiedział: ?Bądź zmianą na którą czekasz" (lub w zależności od źródła: ?Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie"). Piękny, prosty przekaz. Trudniejsze wykonanie. Robiłam ostatnio rachunek sumienia (mój, świecki :-). Jest tak: 

/płacę podatki bez szukania luk, dziur, szpar,
/nigdy nie jeżdżę na gapę,
/sprzątam kupy po moim psie 
/nie zajmuję miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych
/nie palę w miejscach zakazu palenia (i wielu innych bez tego zakazu, bo wiem, że innym może to przeszkadzać)
/nie kradnę muzyki i filmów z internetu
/w umiarkowany sposób korzystam z samochodu (nawet nie mam prawa jazdy, choć mieszkam na tzw. zadupiu)
/nie zazdroszczę
/nie wyrzucam papierów i śmieci na chodnik, do lasu, na łąkę
/nie ulegam bezmyślnemu konsumpcjonizmowi
/nie ?korzystam" na swoim blogu z cudzych zdjęć, a jeśli to robię to zawsze zamieszczam nazwisko autora lub mam jego osobistą zgodę, z tego powodu nie cierpię pinterest'a, bo tylko nieliczni podają pierwotne źródło,
/nie kupuję rasowych kotów, psów..., jestem przeciwna handlowemu podejściu do zwierząt, traktowaniu ich jak towar w sklepie, bez względu na to jak piękne są syjamy i słodko-rozkoszne są buldożki
/nie? (mogłabym jeszcze trochę tego znaleźć by połechtać swoje ego)

wciąż, jednak:
wkurza mnie ?kultura" polskich kierowców i wkurza mnie to, że się wkurzam, wciąż nie mogę powstrzymać się przed spytaniem grubej matki kupującej swojemu grubemu dziecku chemicznego słodycza, czy naprawdę robi to z miłości do niego, gotuje się we mnie na myśl o stosunku niektórych lekarzy do pacjentów (ostatnie wydarzenia w rodzinie dały mi bardzo do myślenia), nie lubię kraju w którym żyję, bardzo go nie lubię, mijając kolejny pastelowy domek w mojej okolicy, taki z kolumienkami i otoczony ogrodem ?wysadzonym" kostką bauma  ? zamykam oczy, a przecież każdy ma prawo do swojego gustu i wyczucia stylu, prawda?, czasem jakiś bies podszepnie mi bym zajrzała, tak na chwilkę, do polskiej prasy, telewizji i na pewne blogi, a później zaciera łapy gdy wiję się w spazmach tocząc pianę z ust po tym co tam zobaczyłam i przeczytałam, a przecież wiem, że to się robi dla ludzi, konsumenta, czytelnika, on tego CHCE, POTRZEBUJE, to mu sprawia przyjemność (markeidowy bełkot), a na blogach można zarobić, no trzeba być frajerem by z tego nie korzystać, nawet to co robimy po godzinach, dla (niby)przyjemności może się przecież zamienić w ukochane pieniążki, ważny jest produkt, sprzedaż, wyprzedaż, musimy gnać, kupować i zawsze być przed innymi, bo w tyle zostają cieniasy i nieudacznicy?

TAK. DŁUGA jeszcze droga przede mną. BARDZO DŁUGA. I wyboista. Ale mogę sobie wykreować rzeczywistość idealną. Tutaj. Bo przecież świat tak nie wygląda (i też to może wkurzać innych :-) I mogę sobie popatrzeć na ładne obrazki. Nie ukradzione. Moje własne. I oko się syci. Gdy moje oko się syci to i duszy lżej. I znów zaczynać mogę zmianę w sobie, jaką pragnę ujrzeć w świecie.