happy easter kavka 1

Czy porwał już Was wir przedświątecznych przygotowań? Ja jestem w tej materii umiarkowana w działaniu :-). Ok, lubię myć okna (takie małe, uspokajające dziwactwo) i zrobiłam to tydzień temu. Co z tego? Na wysokości kocich nosów są już smugi, plamy i „kichnięcia”. Kotki mimo, że są nałogowymi podglądaczami tego co za oknem, czystych szyb jakoś nie tolerują. Niech im będzie :-)

40 birthday kavka 1

Urodziłam się (przy znacznej pomocy matki mej – dzięki Ci za to Kochana) dziewiętnastego marca… 40 lat temu. Szlag! Wiedziałam, że dzień ten nadejdzie ale jako mistrzyni wyparcia udawało mi się do dziś fakt ten skutecznie lekceważyć. Niestety liczby mówią za siebie a czas płynie jakby nie mógł hultaj przestawić się na tryb „slow life”.

28.02 kavka 3

Dwudziestego dziewiątego lutego, czyli w dniu którego nie ma, mój blog trafił szlag. Wyparował. Nie było go. Może ktoś z Was zauważył dziwną pustkę. Udało się jednak odzyskać prawie wszystko (jeśli wypadły jakieś Wasze komentarze BARDZO PRZEPRASZAM). Niestety ostatni wpis rozpłynął się w nicości.

enjoy today kavka 8

Małe a cieszy, czyli o rytuałach i niecodzienności codzienności. Mam swoje małe rytuały. Wstaję zazwyczaj około 4 rano, robię kawkę, siadam na sofie z książką lub ipadem i czekam na świt. Uwielbiam świt. Czas kiedy wszystko zaczyna się budzić. Robi się coraz widniej, najpierw nieśmiałe i ciche śpiewy jednego ptaka, potem kolejnych. 

Na mojej ulicy jeszcze nie jeżdżą samochody. Gdzieniegdzie zaszczeka pies. Wiem, bo do porannych rytuałów należy też (ok, psuje to widok idealnego poranka :-) pierwszy papierosek ? palę na dworze ? nałóg wymaga poświęceń. Więc czekam na świt pijąc kawkę, herbatę i kolejną herbatę. A one TYLKO w konkretnym kubku. Od jakiegoś czasu na moich zdjęciach wciąż ten sam kubasek :-). Taki niby oldschool, niby emaliowany. Ale to tylko pozory. Żaden tam z niego oldschool i żadna emalia. Na pudełku stoi jak wół: ?jestem z ceramiki?. Co prawda kupując go, napisu tego nie zauważyłam (ach ta wrodzona bystrość oka), ale po jakimś czasie fakt ten do mnie dotarł. I zaczęłam drążyć temat. Kubek nabyty w NAP-ie pochodzi z Agaf Design. Agaf Design to Agnieszka Fornalewska-Hill. Jej przepiękne projekty możecie zobaczyć TU, poleca się także poczytać o autorce. Przytoczę cytat ze strony: ?W studio powstają formy użytkowe, w których prostota i oczywistość form zostaje przełamana zupełnie nowym, ożywczym spojrzeniem, wyrafinowaną estetyką i elementem zaskoczenia.? Tak jest i z moim kubeczkiem. Niby prosty, niby oczywisty a wcale nie. I do tego zabójczo poręczny, perfekcyjne leży w dłoni, uszko pasuje do palucha i pozostaje chłodne bez względu na temperaturę napoju. Uwielbiam ogrzewać nim dłonie, taki nawyk osoby o zawsze zimnych łapkach. Cudowne znalezisko. Kupuję nieczęsto ale gdy trafię na ideał mam go latami i używam, używam, używam? Ten kubek już do ideałów należy :-)

enjoy today kavka 1enjoy today kavka 2enjoy today kavka 3

enjoy today kavka 11

Codzienność to główny temat na Kavce. Zwykłe życie. I takie uwielbiam. Od czasu do czasu można je zaburzyć jakimś wydarzeniem specjalnym, egzotycznym wyjazdem, ekscytującym spotkaniem i galą z szampanem ale? zdecydowanie wolę powtarzalność i codzienność. Może jestem nudna, może jestem stara, może dorosłam. Codzienność może być bardzo piękna. Na przykład: 
? wczoraj (na kolejnym papierosku) w ogrodzie ptaki oszalały!!! Przez moment czułam się jak wiosną gdy drą paszcze tak strasznie, że spać nie można. One chyba już czują zmianę. Mam taką nadzieję. Że zima już nie wróci, że pączki na hortensji  nie zmarzną (tak, tak już są!), że będzie ciepło

? albo w zeszły piątek. Spotkanie z Patpatem!!! Przyjechała do mnie i zasiedziałyśmy się do nocy. To było nasze pierwsze spotkanie. Pierwsze rozmowy ale jeśli tak długo trwały a czas nie wiadomo kiedy upłynął i z 12 w południe zrobiła się prawie 11 w nocy to chyba było nieźle. Mam rację? :-))) ŚLĘ CI PATPAT MOC UŚCISKÓW! I koty też! Cudownie poznać w realu kogoś kto odwiedza Cię na blogu i sobie wymieniacie te wirtualne słowa od czasu do czasu a nawet często. Jak bardzo chciałbym poznać wielu z Was. Takie spotkanie latem u mnie w ogrodzie mi się marzy! Bylibyście chętni Kochani? Czy lepiej żeby zostało jak jest, bo może czar ulecieć przy bliższym poznaniu Kavki? 

? albo kiedy (nie pamiętam czy już Wam o tym opowiadałam) dwie nastolatki ratują Cię o 1 nocy a jest to noc upalna, jedna z najgorętszych w zeszłym roku a ty jesteś po 1,5 godziny biegania po mieście i szukania jakiegoś otwartego sklepu, baru, restauracji, CZEGOKOLWIEK, gdzie można kupić coś do picia, bo usychasz z pragnienia a okolice Spodka w Katowicach nie są zbyt przychylne przybyszowi z innego miasta nie rozeznanego w niuansach życia nocnego i topografii miasta, więc kiedy one dają Ci puszkę pepsi i jeszcze proponują inne, mocniejsze napoje to jest to coś cudownego. Ta pepsi smakowała wspaniale 

? albo kiedy dziewczyna (którą widzisz pierwszy raz w życiu a ja mam pamięć do twarzy, uwierzcie) na ulicy mówi mi dzień dobry i się uśmiecha promiennie (miałam takich sytuacji kilka ostatnio, z różnymi osobami) ? to jest to superowe

? a pan z okolicznego sklepu ratujący mnie o 21.30 wieczorem ryzą papieru A4 ze swojego biura (!), bo musiałam coś bardzo pilnie wydrukować a w sklepie nie mieli, a ja mieszkam na wsi więc innych przybytków oferujących papier do drukarki o 21.30 w nocy nie ma zbyt wielu?

?tak tak. Życie jest cudownie miłe. No dobrze, nie zawsze ale przyznacie, że takie sytuacje dają nadzieję i radość wielką. Dają? Pewnie, że tak!

Kończę te swoje nocne wywody (jest 2.58) i wracam do pakowania plecaka. Podrzucam Wam kilka obrazków, które miałam nadzieję zaprezentować w pełnej krasie podczas odsłony nowego layoutu bloga przed wyjazdem do Indii ale? no właśnie. Nie wyrobiłam się. Strona się jeszcze pisze i będzie po moim powrocie. Dziś tylko nowe logo i 3 ikonki. Co myślicie? Mam nadzieję, że całość Wam się spodoba. ENJOY TODAY!!!

enjoy today kavka 10enjoy today kavka 6enjoy today kavka 7enjoy today kavka 9

p.s Pogięty kubek to POGIĘTY KUBEK :-) z fabryki porcelany z Ćmielowa. Też lubię, zajrzyjcie tu, jeśli chcecie przyjrzeć się kolekcji, mój egzemplarz nabyłam w Warsztacie Woni :-)))