homemade granola kavka 1

To nie jest blog kulinarny ale muszę jeść żeby żyć. A że jest to blog o życiu więc temat jedzenia od czasu do czasu musi się pojawić. Dodatkowo jedzenie to bardzo fotogeniczny temat a ja lubię rozrzucać okruchy (pewien fotograf z którym robiłam zdjęcia kulinarne powiedział, że powinnam się nazywać Asia – Paproch – Gwis :-) więc musicie przymknąć oko na jego częstą obecność

happy easter kavka 1

Czy porwał już Was wir przedświątecznych przygotowań? Ja jestem w tej materii umiarkowana w działaniu :-). Ok, lubię myć okna (takie małe, uspokajające dziwactwo) i zrobiłam to tydzień temu. Co z tego? Na wysokości kocich nosów są już smugi, plamy i „kichnięcia”. Kotki mimo, że są nałogowymi podglądaczami tego co za oknem, czystych szyb jakoś nie tolerują. Niech im będzie :-)

sweet kavka 8

sweet kavka 9

Kochani, znowu jedzeniowo :-) Ok, dużo tego ostatnio u mnie ale to dlatego, że i praca moja krąży wokół tematów kulinarnych. Dziś moje stylizacje z lipcowego numeru Zwierciadła (tego z Natalią Przybysz na okładce). Letnie smaki, owoce, słodycz, lody, moje ukochane jeżyny? i babcina makatka. Uwielbiam! Pieczołowicie przechowuję. Różne. Z łabędziem, kwiatami, wróbelkiem. Nie, wróbelek (ten z ostatniego zdjęcia) przypadł mojej siostrze ale pozwoliła wykorzystać w stylizacji :-) 

sweet kavka 3sweet kavka 4

Pędzę do książki nad którą teraz pracuję. Nie mogę zdradzić zbyt wiele ale z cudownie miłą osobą mam nadzieję stworzyć coś naprawdę smakowitego, słodkiego i zdrowego. Napiszę więcej gdy będę mogła. Tymczasem całuję Was i takie oto motto dzisiejszego dnia zasyłam:

sweet kavka 5sweet kavka 6

Trzymajcie się cieplutko a dla tych, którzy mogą, chcą i będą do zobaczenia w Łodzi na Festiwalu Dobrego Smaku. Nie mogę się doczekać. To już jutro a poprzednia edycja była wspaniała i bardzo smakowita! Byle pogoda dopisała. cmok, cmok, cmok

Kavka :-)))

p.s Już wkrótce odpiszę na wszystkie Wasze komentarze i maile. Doba jest dla mnie za krótka :-(

...

It's about food. Again. But sorry. It has been my job during the last months. So, here you've got my last stylizations for Zwierciadło magazine. Sweet, tasty and very, very messy :-) A lot of fun.

Have a great weekend. For a good start ? good motto (above :-)

Big hugs!!!

styling: Asia Gwis/Kavka, photos: Studio Zwierciadło, recipes: Natasza Socha

breakfast kavka 1

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Tak mówią :-) A ja uwielbiam go w wersji ekstremalnej. Czyli długo, dużo i bardzo słodko. Papajowo-marakujowy dżemik okazał się wspaniałą ?pamiątką? z podróży do Funchal. Nie przywożę kapeluszy z Meksyku, posążków Ganeshy z Indii, masajskich koralików z Kenii. Raz skusiłam się na sari ? zalega gdzieś w najgłębszym kącie jednej z nielicznych w moim domu szaf. Jeśli jednak chodzi o suweniry żywieniowe wpadam w amok. Przecież kto mi broni przytachać 12 kg herbaty ze Sri Lanki albo zakupić nową, bardzo pojemną walizkę na koniec toskańskich wojaży by pomieścić wszystkie wiktuały? Nikt! Jak to się mówi: sky is the limit, a w przypadku podróży samolotem ten sky staje się bardzo dosłowny gdy chodzi o opłaty za nadbagaż :-)

Tak więc dżemik spałaszowałam rozkoszując się jego cudownym smakiem i kolorem. Piękny jest ten pomarańcz na kromce świeżutkiej, chrupiącej bagietki. 

breakfast kavka 2breakfast kavka 3

breakfast kavka 7

Dziś rozpoczęłam dzień w wersji retro. Ciacho drożdżowe (grubo krojone) z kruszonką, posmarowane solidną warstwą tłustego masełka. Wyznawcy zdrowego odżywiania niech zamkną oczy i opuszczą te zdania :-) Było rozkosznie. Powróciły wspomnienia wakacji u babuni i choć ciacho nie było tak doskonałe jak to w jej wykonaniu i nie składało się w równych proporcjach z ciasta i kruszonki (na naszą prośbę babcia robiła coś co nazwać by trzeba kruszonką z dodatkiem ciasta drożdżowego na spodzie) ? to i tak smakowało wybornie. Do tego kubek gorącej, słodkiej herbaty. Czasem trzeba sobie porządnie przysłodzić, prawda? Szczególnie gdy dzień zapowiada się bardzo pracowity. Więc co zjem jutro na śniadanie? I w środę? I tak do końca tygodnia ? bo będzie to tydzień naprawdę hartkorowego zapier?u ???:-)

Coś słodkiego. W dużych ilościach i powoli smakowanego :-) Smakowitych poranków Wam życzę :-)

breakfast kavka 6

p.s 1 ostatnio zamiast herbaty często pijam miętę rwaną z rabaty i zalaną wrzątkiem. Stawia na nogi i przepięknie wygląda w promieniach porannego słoneczka (gdy oczywiście owo słoneczko raczy nas zaszczycić swą obecnością). 

p.s 2 a Wy jecie śniadania czy tak jak mój mąż ?nigdy nie jesteście rano głodni ? bo to za wcześnie na jedzenie?? I co myślicie o wyrastających jak grzyby po deszczu ?śniadaniowniach?? Lubicie? Chodzicie? Wiecie z czym to się je? Ciekawa jestem Waszych opinii, bo ja uczucia mam mieszane i raczej omijam z daleko gdy po jednej z wizyt w modnej śniadaniowni, gdy już przełknęłam cenę za kanapkę z serem kozim, gruszką i orzechami przyszło mi przełknąć długi blond włos. Serio! 

p.s 3 Kochani, jestem teraz bardzo zapracowana, więc nie od razu odpisuje na Wasze komentarze ale wszystkie czytam i wkrótce się odezwę, obiecuję! 

everyday life 1everyday life 2everyday life 3

Mam wrażenie, że kiedy ja tkwię w blokach startowych, czas gna koło mnie sprintem. To znaczy poruszam się niby, ale jest to jakieś ślimacze tempo. Ja i czas jesteśmy ostatnio mocno niekompatybilni. Ciągle coś mi umyka, wyślizguje się z rąk, omija. Tkwię przy biurku próbując prześcignąć umykające dni. Gdy już wygrzebię się z jednej roboty, przygniata mnie druga. Czasu jak na lekarstwo. Na wszystko...

everyday life 4everyday life 5everyday life 6

? na lekturę nowych czytadeł: jaki wspaniały jest znów nowy APARTAMENTO, wypchany po brzegi, na najwyższym poziomie, w nim  treść nigdy nie ginie pod formą. Ostatni KINFOLK próbuje treścią owej  formy sięgnąć, lecz ta druga wciąż wygrywa. Ale kupuję z przyzwyczajenia, dam mu jeszcze szansę. SUITCASE: poręczny format pięknie eksponuje zdjęcia z Varanasi, a piegowaty słoń na okładce urzeka spokojem. A OPENHOUSE. Cóż. Jednak płacę za białe, cieszę oczy i Wam polecam :-)

everyday life 7everyday life 8

Na codzienne kontemplowanie natury. Znów zakwitły konwalie. W moim ogrodzie to konwaliowy dywan. Nie zauważyłam kiedy to nastąpiło pochłonięta robotami. A przecież to tylko jeden moment w roku. Szkoda go stracić. Na szczęście, się ogarnęłam, trzepnęłam z otwartej w twarz i oto mam. Konwaliowy wazon a raczej wiewióra z jednym kwiatkiem bo szkoda zrywać. Bardzo szkoda. Jak widać z kontemplowaniem zdążyłam ? z pisaniem bloga ? spóźniłam. Ale tak piękne te konwalie, że postanowiłam suchara namoczyć wodą :-)

everyday life 9everyday life 10

Na długie rekreacyjne spacery. Brudne buty podpierają ścianę. Dobrze chociaż, że są w kolorze biały, bo jak ostatnio donosił NY Times Magazine, kolorowe sportowe obuwie jest już mocno passe. Teraz tylko biel, najlepiej od drogich projektantów of kors :-)

Ale nie! Na koniec sytuacja bardziej mobilna. 

Ja i Pan Miś machamy do Was łapką z Berlina! A tu cudności i Festiwal Designu :-)

everyday life 11

Miś pochodzi z sesji kulinarnej, którą przygotowałam dla Zwierciadła. W nowym numerze oprócz Misia jest jeszcze hipopotam, granaty :-))) i dużo słodkości.

A jak Wam mija czas? Tęskniliście trochę? Ja jak zawsze!!! Tak krzyknę z serca: LOVE YOU (moja przyjaciółka Lenka ostatnio powiedziała, że bardzo dużo tu pokazuję, w sensie siebie i szczerze.) Zapytam czy to dobrze? Może nie? Może nie powinna? Ale co tam! Taka jestem! Całuję Was mocno! Do zobaczenia po powrocie z Berlina!!! Słońca, kwiatów i słodyczy

Wasza Kavka

p.s na pierwszym zdjęciu przypozował Paproch. Tak wygląda jego kocia, zarobiona codzienność :-)