green kavka 2

Ostatnio jem NA ZIELONO. Dajcie mi zielonego! Pochłonę wszystko. Już bardzo brakuje mi wiosny. Zdecydowanie nie jestem człowiekiem lodu. Co tam lodu, ja nawet człowiekiem zachmurzenia i temperatury w granicach 10 stopni nad kreską nie jestem!

Tak więc zielony groszek i bób (wiem, wiem i coż, że mrożony, taki mamy klimat) z oliwą. Sałaty i liści wszelkich dostępny w moim sklepie asortyment ? zaprawiam kiełkami, ogórem, cukinią i? groszkiem :-) A do picia ZIELONE KOKTAJLE. Odkąd nabyliśmy tzw. blender kielichowy (czy tak to się fachowo nazywa koleżanki i koledzy lepiej znający się na kuchni?) blenduję jak szalona! No wiadomo, mogę to wszystko zjeść w postaci stałej ale czy jest coś pyszniejszego od aksamitnego, puszystego, zielonego smoothie własnoręcznie wykonanego (uściślając: własnoręcznie przekręcam pokrętełko z OFF na ON i naciskam guzik z obrazkiem szklaneczki), czy jest???? Dla mnie NIE :-). Dzisiejszy boski napój: ogóras zielony, awokado, kilka listków selera naciowego, mleko ryżowe i płatki kokosa. Smacznego!

Lubicie? Pijecie? Blenujecie? Jakieś pomysły na dające energię i poprawiające humor zielone jedzenie? Bardzo proszę! Bardzo :-)))

Czekam na Wasze słowa Kochani!

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field