40 birthday kavka 1

Urodziłam się (przy znacznej pomocy matki mej – dzięki Ci za to Kochana) dziewiętnastego marca… 40 lat temu. Szlag! Wiedziałam, że dzień ten nadejdzie ale jako mistrzyni wyparcia udawało mi się do dziś fakt ten skutecznie lekceważyć. Niestety liczby mówią za siebie a czas płynie jakby nie mógł hultaj przestawić się na tryb „slow life”.

Ok. Więc mam 40 lat. Jakieś podsumowania, wnioski, itp? Zawsze byłam w tym kiepska (czytaj wyżej: mistrzyni wyparcia:-) ale spróbuję. 

Najpierw marzyłam by być ogrodnikiem. W tej materii poniosłam pełne fiasko. Później chciałam być artystką. Cokolwiek to znaczy. Studia na ASP zrewidowały moje marzenia bo odkryłam, że bardziej od artystycznego życia podoba mi się praca projektanta ? najbardziej projektanta magazynów dla bab. Z artystycznego życia pozostał mi nałóg nikotynowy z którym od 20 lat walczę (z marnym skutkiem) za to magazyny były moim miejscem pracy przez długi czas. Parszywą cechą mojego charakteru jest potrzeba ciągłych wyzwań, szybko ogarniające mnie poczucie nudy i olewanie autorytetów (czytaj tzw. ważnych i ważniejszych stanowisk w korporacyjnych strukturach). Dlatego etat nie dla mnie. Cóż. Tak bywa. Niestety kredyt sam się nie spłaci. Więc się miotam między brakiem nudy a kąsającą rzeczywistością. Ale wracając do wniosków i podsumowań.

Przez wiele lat z niebywałymi sukcesami grałam główną rolę w swojej wersji filmu ?Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi?. I pewnie byłabym teraz zgorzkniałą czterdziestką gdybym się nie zmieniła (mam nadzieje, że nie jest to tylko moje odczucie :-). Tak, powalczyłam z suką depresją (tych bardziej wrażliwszych na słowa przepraszam najmocniej za wyrażenie), popłakałam i powrzeszczałam, podarłam kilka babskich magazynów, zjadłam litry lodów i dałam radę. Zjechałam kawałek planety ? mam nadzieję, że dużo jeżdżenia jeszcze przede mną. Przeczytałam tony książek ? więc moi drodzy to nie ja przyczyniłam się do tych dramatycznych podsumowań czytelnictwa w 2015 roku w Polsce, ja byłam w tych 37%, które przeczytały przynajmniej jedną książkę w zeszłym roku. Zatrwożyłam się wspomnianymi podsumowaniami. Jak do licha jest to możliwe, że jest wśród nas 63% Polaków, którzy nie przeczytali ŻADNEJ książki w zeszłym roku??? To co oni robią w wolnym czasie? Kaman, nie wierzę w totalne zarobienie, brak czasu i wieczny zapierdol tak wielki aby dusza i oko nie chciały/nie pragnęły poskładać literek i dobrnąć do ostatniej strony jakiejś fascynującej historii. W sumie to jednak nie mój czas i nie moja sprawa (to jedna z zalet bycia mądrą czterdziestolatką ? nie ingerujemy w życie innych, to ich sprawa a nam guzik do tego). Jeśli chodzi o moje sprawy. Podsumowania i wnioski kobiety w średnim wieku. Myślę, że jest na PLUS. Nie tylko jeśli chodzi o nadmiarowe kilogramy. To jest niestety ta wada wieku, której nie znoszę ? ciasteczka, lody i inne umilacze zostają teraz ze mną na dłuuugo. Jak wierne przyjaciółki. Plusem jest większy spokój, pewność czego się chce a czego nie. No i przymykanie oka na te kilogramy niechciane/niepotrzebne, po prostu jakby ich nie nazywać ZBĘDNE. Zresztą bardzo chudzi brzydziej się starzeją, prawda? Czymś trzeba wypełnić te wszystkie zmarszczki :-) Minusy też są (no nie jest tak różowo), ale jako mistrzyni wyparcia nie będę teraz o nich myśleć ani ich wspominać. 

40 birthday kavka 2

40 birthday kavka 3

40 birthday kavka 4

40 birthday kavka 5

40 birthday kavka 6

Kochani ? dziękuję Wam bardzo za obecność TUTAJ, wszystkie słowa, maile, wizyty. To jest wspaniały, najwspanialszy prezent! Życzę też sobie zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Bo resztę jakoś uda się dogonić albo przestać pragnąć :-)))

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field