about kavka 5

Dzisiaj napiszę o sobie. Ha, ha, pewnie pomyślicie ? czy można bardziej napisać o sobie, niż robię to ja na kavkadesign? Jednak dziś będzie bardziej. Ostatnio dużo sobie rozmyślam. Oddaję się temu zajęciu z lubością a nawet z pewną lubieżnością :-) Kiedyś pewien znajomy mnich tybetański i lekarz powiedział mi żeby za bardzo nie myśleć, nie analizować, to nie jest zbyt zdrowe. Jednak nie posłuchałam i wciąż myślę :-))) Na przykład DLACZEGO tu jestem. Nie tu, na tym świecie ? ale bardziej konkretnie, na tym blogu :-) Dziś będzie DLACZEGO to wszystko się zaczęło. A zaczęło się ponad sześć lat temu?

Prawda o mnie numer 1.: od dawna choruję na depresję (i tak już z nią zostanę, taką niechcianą ale wierną towarzyszką). Niestety. To straszne cholerstwo jest. Kiedy byłam młodsza potrafiłam całymi dniami leżeć i ryczeć jak bóbr. Ok, kiedy masz 15 lat można to zrzucić na szaleństwo dojrzewania. Ale kiedy masz 25/30/32? Kaman! Coś jest z Tobą nie tak. Płakałam, krzyczałam, zapadałam się w sobie. Smutek, który ogarnia jest nie do zniesienia. Wszystko bez sensu. Nie możesz pracować, nie możesz normalnie żyć. Boisz się świata, ludzi, wszystkiego. Siedzisz w domu a życie pędzi obok ciebie. 

Zebrałam się w sobie. Robiłam tak wiele razy i wiele razy się poddawałam. Ale był moment, gdy sprawy poszły we właściwym kierunku. Znalazłam lekarza (ok ? znalazł go mój mąż Seba, który już nie mógł patrzeć na moje męczarnie). Lekarz zrobił badania. Wyszły te wszystkie ułomności :-) Zaczęłam leczenie. 

Prawda o mnie numer 2.: dyscyplina i konsekwencja to nie są moje mocne strony. Brałam leki. A kiedy było dobrze ? przestawałam. I wszystko zaczynało się od początku. Podobno wiele osób tak mam. Wkurzenie na to, że musisz wciąż być na lekach by żyć normalnie. Zresztą ta normalność nie wydawała mi się wcale normalna. Wszystko było takie spokojne, miłe, ludzie fajni. Do diaska. Przecież pamiętałam, że tak nie jest.  Czyli leki zabierały mi jakąś część świata, który istnieje tylko ja go nie widzę. Po wielu wpadkach, załamaniach w końcu zrozumiałam, że tak być musi. Leki i ładniejszy świat a w zamian zwykłe życie :-)

Prawda o mnie numer 3.: wciąż bałam się ludzi. Dlatego postanowiłam zrobić coś co wydawało mi się strasznie głupie i szalone. Boję się ich więc zamiast uciekać stanę twarzą w twarz. No dobra. Może nie twarzą w twarz, ale całkiem otwarcie. Pokażę siebie, swoje prace, napiszę kilka słów ? może gdzieś znajdzie się ktoś myślący/widzący/czujący podobnie. I tak to się wszystko zaczęło. Blogowanie jako mój prywatny sposób terapii. I wiecie co? UDAŁO SIĘ!

Ten blog zmienił mnie bardzo. Otworzył na ludzi, siebie i wiele spraw. Pozwolił poznać cudowne osoby i dał niesamowitą radość. 

Prawda o mnie numer 4.: jestem niewiarygodną szczęściarą. Tak, tak. Mimo różnych życiowych sytuacji tak właśnie jest. Wiadomo raz jest lepiej, raz gorzej. Takie życie :-) Duży udział w tej mojej szczęśliwości ma kavka. I Wy :-)

Prawda o mnie numer 5.: zmieniam się ? więc zmienia się też kavka. Kiedyś bardziej jako terapia teraz sposób na codzienne bycie z ludźmi  ? nie tylko w virtualu ? bo z wieloma cudownymi osobami spotykam się teraz w realu, lucky me :-)))) Teraz jest więcej słów. Inne obrazy. Wydaje mi się, że zaczęłam robić lepsze zdjęcia. Nie boję się pisać choć wiem, że kulawe są te moje słowa często. Pewnie nawet zbyt często. Robię kavkę dla siebie i dla Was. I chcę ją robić coraz lepiej, piękniej, bardziej?

Prawda o mnie numer 6.: jestem ciekawska i interesują mnie ludzie. Dlatego bardzo często zadaję Wam pytania. Bo bardzo, bardzo chcę wiedzieć! Co myślicie, jakie jest Wasze zdanie na różne tematy, co Wam się podoba a co nie. Dziś też tak będzie. Mam kavkę. Ale lubię też odwiedzać inne miejsca. Jakoś ostatnio nie udaje mi się trafić na nic co by mnie zainteresowało. Może źle szukam? Może nie umiem tego robić? No sama nie wiem. Dlatego bardzo proszę o wskazówki. Jakie są Wasze ulubione blogi, strony, miejsca w sieci? Macie jakieś ostatnie wspaniałe odkrycia, którymi się podzielicie? Bardzo, bardzo proszę :-))) Chcę oglądać, podziwiać i czytać!!!

about kavka 2

Strasznie się rozpisałam na początku tygodnia:-))) By był piękny. Życzę tego Wam i sobie. I jak zawsze czekam na Wasze słowa

love you

p.s. 1. nie obnoszę się ze swoją chorobą ale też jej nie ukrywam. Mówię otwarcie jak jest. Napisałam Wam o niej w konkretnym celu. Nie żebyście mi współczuli (jaka bidulka, oj, oj), nie żebyście ze mnie kpili (choć i tacy się pewnie znajdą ale co tam) albo krytykowali, że piszę coś takiego bo w sumie po co takie sprawy publicznie poruszać, lepiej upchnąć pod dywanikiem albo zaryglować za stalowymi drzwiami własnego domostwa ? ale oczywiście macie prawo do krytyki jak najbardziej:-))). Enyłej ? chciałam pokazać, że deprecha może stać się impulsem do czegoś dobrego, rozwijającego, co stanie się sposobem na życie i radzeniem sobie z nim. Zresztą wiele osób które mnie zna ale nie wie o depresji na wzmiankę o niej mówi: ?dzisas jesteś jedną z najweselszych i najbardziej optymistycznych osób jakie znam! Nie wierzę w twoją chorobę?. Więc UWIERZ i ZOBACZ, że da się z nią żyć szczęśliwie, tak, tak Kochani:-). Ten wpis to taki mój malutki, malusieńki znak w stronę wszystkich podobnych mi ludzi. DAMY RADĘ :-)))

p.s. 2.ze zdjęcia spogląda na Was Kokulek. Czujny i piękny :-)

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field