magazines kavka design 01

Jeszcze parę lat temu kupowałam naręcza kolorowych magazynów i z niecierpliwością oczekiwałam weekendu kiedy będę mogła rozsiąść się na sofie otoczona gromadą kotów i moimi drukowanymi nabytkami. Zanurzałam się w świat pięknych zdjęć, nadmiaru reklam ekskluzywnych produktów zupełnie mi niepotrzebnych, wywiadów z ciekawymi ludźmi lub teksty o nich… A teraz co? NIC. Nie ma weekendowych nasiadówek z prasą. Nie ma czekania na nowe wydanie. Moja lista magazynów skurczyła się do – no właśnie, ilu? I dlaczego? Porozmawiamy o tym? :-)

magazines kavka design 02magazines kavka design 07

Czy jestem już stara? No chyba nie, bo ostatnio przeczytałam w biografii Grace Coddington, że siedemdziesiątka to nowa pięćdziesiątka więc jak ma się do tego moja czterdziestka :-) A co „wydrukowane” to prawda, right? Czy znudzona? A jeśli znudzona to dlaczego inne rzeczy mnie nie nudzą i pochłaniam je łapczywie i zachłannie? Czyli, że może to coś innego. Polskie magazyny tzw. kobiece przestałam kupować już dawno temu. Bo to co tam znajdowałam widziałam już wcześniej w zagranicznej prasie, bo za dużo niby materiałów redakcyjnych tworzonych pod czujnym okiem reklamodawców, bo wywiady bez polotu a celebryci nie z mojego kręgu zainteresowań, bo zdjęcia ładne ale jednak chyba wolę Tima Walkera albo jakiegoś innego Bruce’a Webera no i we wszystkich było mniej więcej to samo. Więc kaman wystarczy jeden tytuł aby wiedzieć co teraz w tym warszawskim światku się dzieje :-))) Kto IN, kto OUT. Tematu pism wnętrzarskich to nawet poruszać nie będę bo sami widzicie jak jest. Gotowanie mnie niezbyt interesuje, podróże wolę odbywać osobiście, polityka jest „bee” a dzieci nie mam. Nawet WO jakoś straciły swój urok choć kupuję co drugi tydzień z nadzieją, że jeszcze nadejdą czasy czytania od deski do deski. Póki co tak nie jest, ale nie poddaję się szybko więc jeszcze czekam :-). 

magazines kavka design 4magazines kavka design 04magazines kavka design 06magazines kavka design 05

A może to kwestia naszych czasów? Może już nie ma miejsca dla printu bo co to za njus wydrukowany po miesiącu? Choćby w momencie pójścia był najświeższy to w chwili sprzedaży już dość podśmierduje. Albo po co płacić jeśli ma się to wszystko darmo w internecie? I zawsze. I wszędzie! W telefonie, Ipadzie czy innym tam elektronicznym narzędziu :-). 

Sama kupuję didzitalowe wydania. Bo nie, nie wyzbyłam się zupełnie tego małego uzależnienia od kolorowego świata prasy. Co to, to nie :-) Jest ich kilka. Ta liczba oscyluje mniej więcej w okolicach 5 sztuk miesięcznie. I ten sposób odbioru bardzo sobie chwalę! Wygoda, lekkość i nawet do kiosku wychodzić nie muszę. Więc jest Real Living bo kolorowy, różnorodny i taki ludzki w tych wnętrzach, jest Country Style bo lubię sobie australijskie widoczki pooglądać i poczytać o owcach :-). Jest Bon Appetit bo super zaprojektowany każdy numer. Czasami Vogue, Elle Deco, Lonely Planet. No i co dwa miesiące, mój ulubiony, najlepszy Vogue Living. Resztę podczytuję na stronach lub podglądam na issuu. A Wy? Kupujecie? Macie swoje ulubione tytuły? Czy myślicie, że drukowane magazyny bedą w zaniku czy wyewoluują w stronę eksluzywnych „prawie albumów”? Czy jednak np. instagram je pokona bo wolimy jedno zdjęcie, minimum treści i możliwość natychmiastowej reakcji? Dajcie znaka! Jestem ciekawa Waszych opinii bardzo, bardzo. jak zawsze zresztą bo uwielbiam czytać Wasze przemyślenia :-))) 

całuję i ślę moc
Wasza Kavusia

magazines kavka design 08

p.s A jedno stwierdzam z całą pewnością. I dzielę się tym z Wami. Zalegające mój dom kolorowe magazyny sprawdzają się REWELACYJNIE w roli kocich drapaków. Mówię Wam, nic tak ich nie bierze (i wcześniej nie ekscytowało) jak te zadrukowane strony. Szarpią jak szalone, a ja ustawiam kolejne kocie czytadła :-))) Więc jeśli macie niechciane gazetki i kilka kocich pazurów do spiłowania to voilà – skorzystajcie z tego pomysłu :-)))) Buźka

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field