mornings 9mornings 10mornings 11

Podobno, kto rano wstaje temu Pan Bóg daje. Nie powiem żebym doświadczyłam tego w praktyce, ale poranki uwielbiam. Precyzyjnie mówiąc bardzo wczesne poranki. To moja ulubiona pora dnia. Wstaję ok. 5-5.30. Budzi mnie słońce wpadające przez okna dachowe oraz niecierpliwe podskoki i pomruki kotów, domagających się śniadania. Wstaję, wypełniam kocie miseczki, schodzę na dół, napełniam psią miseczkę, gotuję wodę, wypuszczam pasa do ogrodu, kroję cytrynę, imbir, wrzucam do kubka, zalewam gorącą wodą, wracam na górę do łóżka. Powoli wypijam rozgrzewająco-energetyzujący poranny napój. Niewiarygodne, ale jeszcze jakiś czas temu, wydawało mi się, że bez mocnej herbaty z dwoma (ok, trzema) łyżkami miodu nie uda mi się oprzytomnieć na tyle by jakoś zacząć dzień. Obyło się bez kroplówek z burn?a, soli trzeźwiących i rwania włosów z głowy oraz soczystego przeklinania zaleceń lekarza i jego samego. Lubię ten stan, kiedy ukontentowane śniadaniem zwierzęta wracają do ciepłych łóżeczek oddając się swoim ulubionym zajęciom (czyli spaniu), a ja mam chwilę (lub raczej pół godziny ;-), by zastanowić się nad nadchodzącym dniem, przejrzeć magazyny, przeczytać kilka stron ZACZYNU*, zanim rozpocznę całodzienną bieganinę (poprzedzoną półtoragodzinnymi ćwiczeniami na urządzeniu do tzw. ?modelowania sylwetki?). A Wy? Lubicie wczesne pobudki, czy każda kolejna ukradziona porankowi senna minuta wydaje się Wam bezcenna?

p.s. DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE WASZE CUDOWNE KOMENTARZE DO OSTATNICH POSTÓW!!!

mornings 5

It is said: the morning hour has gold in its mouth. Is it true? I don?t know, but morning is my favourite part of the day. I usually start it at 5-5.30 a.m. waken by the sun and hysterical meowing of ?starving? cats. I get up from the bed, feed my furry beasts, go downstairs, boil water, go with the dog to the garden, come back home, cut the lemon and ginger into thin slices, put them to the mug and pour boiling water, finally come back upstairs to my warm, quiet bed. Before the day starts I drink my super energizing drink very, very slowly, think about the coming day, read some magazines or few pages of the book. A perfect beginning. Do you agree? Or perhaps every single, sleepy moment sloten from the new day is priceless and you want to keep it a little longer?

Zaczyn. O Zofii i Oskarze HansenachFilip Springer, wyd. Karakter, 2013

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field