irene mertens home 1

Pamiętacie concept store Sukha w Amsterdamie który pokazywałam jakiś czas temu? Dziś mieszkanie założycielki tego wyjątkowego miejsca ? Irene Mertens i jej męża.

Apartament o powierzchni około 100 m2 znajduje się w amsterdamskim De Pijp. Irene natrafiła na budynek byłego sklepu zbudowanego w 1910 kiedy szła na zajęcia jogi. Zakochała się od razu. Szczęśliwie budynek był na sprzedaż więc razem z mężem wykorzystali nadarzającą się szansę. Mimo, że mieszkanie znajduje się w ruchliwej części Amsterdamu zielony, urokliwy i cichy ogród pozwala poczuć spokój i odizolować się od zgiełku miasta co zdecydownie przekonało parę do zakupu nieruchomości.

W domu panuje cicha i błoga atmosfera. Ograniczona paleta barw: biały, kremowy, szary z delikatną kroplą niebieskiego wprowadzają poczucie harmonii i spokoju. Bez telewizora za to z dużą ilością miękkich poduch, wełnianych koców, przepiękną kolekcją przywożonych z różnych części świata tkanin i tylko niezbędnych, starannie dobranych, ręcznie robionych mebli. 

irene mertens home 3

Strefa dzienna połączona jest z kuchnią. Irene zdecydowała się wyburzyć ścianę dzielącą te dwa pomieszczenia tworząc otwartą, wygodną przestrzeń. Parkiet z bielonego, matowego dębu, szarość, biel i piaskowe odcienie ścian (Farrow & Ball), mebli i dodatków nadają wnętrzu lekkości i przestronności a drzwi ogromnego okna wychodzącego na ogród wpuszczając dużą ilość światła potęgują jeszcze to wrażenie. 

Próżno szukać w tym domu mebli od topowych dizajnerów, modnych plakatów z oklepanymi hasłami obecnymi na ścianach co trzeciego fotografowanego wnętrza, wszędobylskich chemicznych świeczek, figurek ptaszków, małpek i innych zbieraczy kurzu, witrynek czy roślinnych must have?ów ostatnich lat (wiecie o czym myślę :-))). Jest prostota, ręcznie robione przez min. nepalskich rzemieślników meble, kilka starych, pokrytych wieloma warstwami farby krzeseł. Kolekcja tkanin i ceramiki w odcieniach ultramaryny, błękitu i turkusu.Właściciele stworzyli przestrzeń odpowiadającą ich potrzebom: oazę spokoju. Moim zdaniem wpisuje się ona wspaniale w filozofię designu humanistycznego głoszonego przez Ilse Crawford min. w jej książkach ?Home is where the heart is? i ?A frame for life? gdzie człowiek jest zawsze w centrum a wnętrze ma służyć jego szczęściu i dobremu życiu, bo budynki to miejsce dla ludzi, ale tylko martwe miejsce, które ożywiamy dopiero swoją obecnością. Mam wrażenie, że wielu architektów często o tym zapomina tak bardzo bawią się formą. Dobry dizajn to taki który możesz poczuć, dotknąć, usłyszeć (tak, tak :-)?

irene mertens home 2

Drewniane krzesło pochodzi z targu staroci w Lille. Braderie de Lille Flea Market to jedno z ulubionych miejsc Irene. Jeden z największych tego typu targów w Europie. Wspaniałe miejsce do polowań na unikatowe, wintydzowe meble i urokliwe cacuszka. 

irene mertens home 4irene mertens home 5irene mertens home 6

Ogrodowy zakątek dumania lub raczej bujania. Bambusowa ściana skutecznie izoluje dźwięki ulicy pozwalając zrelaksować się na plecionym hamaku.

irene mertens home 7irene mertens home 8irene mertens home 9irene mertens home 10

Prosty ciąg kuchenny, dębowe, bielone fronty szafek, mała wyspa ze szklanymi półkami eksponująca współczesną kolekcję ceramiki inspirowaną delftami (Delfts blauw). Duża, metalowa kuchenka firmy Britannia pięknie kontrastuje z postarzanym drewnem mebli i podłogi. Delikatne, drewniane sznury koralików przystrojone kartkami z rysunkami, sentencjami, suszonymi kwiatami ozdabiają ścianę nad blatem kuchennego ciągu pokrytego kaflami w delikatnym odcieniu błękitnej szarości. Po przeciwnej stronie stary kredens z przeszklonymi drzwiami ? obowiązkowo w kolorze szarym plus płócienna torba ze sklepu Sukha.

irene mertens home 12irene mertens home 13

Sypialnię podobnie jak cały dom Irene i Gabry postanowili urządzić w jasnych szarościach, bielach i odcieniach piasku oraz ograniczyć się do najbardziej podstawowych i niezbędnych sprzętów tak, by utrzymać w niej poczucie spokoju potrzebnego do maksymalnego relaksu po dniu pełnym pracy. Pasiasta kołderka, wełniany koc Lazy i sznur drewnianych korali pochodzą ze sklepu Irene i są ręcznie wykonane przez lokalnych rzemieślników w Nepalu i Indiach.

irene mertens home 14

Nie wiem jak Wy, ale ja uległam urokowi tego bezpretensjonalnego, cichego i skromnego wnętrza. I chcę taki ubrany w wełniany kombinezon stołeczek, który umościł się w salonie. Bardzo chcę :-) Co myślicie? Podoba się Wam czy zupełnie nie Wasz klimat? Jestem bardzo ciekawa jak oceniacie takie wnętrza?

Cudnego dnia Wam życzę i duuuużo czasu na relaks przy ulubionych zajęciach :-)

Photos Jeltje Janmaat | Styling Cleo Scheulderman

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field