kavka

Kochani, dziś będzie ckliwie i mam nadzieję z niespodzianką. Postaram się nie rozpisywać, ale jestem straszną gadułą i nie obiecuję, że tak się stanie. Zacznę od tego, jak bardzo cieszę się z Waszych wizyt. Jaką radość sprawiają mi pozostawiane pod moimi wpisami słowa. O tym, że chce Wam się czytać te wypociny, utyskiwania, piętrzone (nie wiadomo w jakim celu) pytania i jeszcze mądrze na nie odpowiadać. Bardzo to doceniam, bo napisanie niektórych komentarzy zajmuje o wiele więcej czasu, niż ?czeking na fb" w modnej knajpie czy na lotnisku w zagranicznym kraju :-). Więc powiem tak: bardzo dziękuję za to, że wchodzicie, czytacie, oglądacie, dzielicie swoimi opiniami, myślami, czasem. Przejdę teraz do sedna sprawy. Gdybym była taka fajna jaką chcę się zaprezentować, to mogłam przecież od tego zacząć, prawda? SEDNO wygląda tak. Poprzedni wpis o prezentach wiązał się z prezentem. Ode mnie (bo jak napisałam lubię je dawać). Znacie doskonale wszechobecne zjawisko giveawaya, w Polsce zwanego z jakiegoś nieznanego mi powodu ?candy" (po co zastępować jedno obce słowo innym tak samo obcym nie zrozumiem chyba nigdy). Znacie też już trochę mnie i mój stosunek do różnych, nazwijmy to ?ruchów" na blogach. Więc musiałam po swojemu, bez zapowiadania, zmuszania Was do ?lubienia mnie" tu, na fb, i wielu innych miejscach, donoszenia o tym wiekopomnym wydarzeniu rodzinie, przyjaciołom i babci Kazi. Miał miejsce sekretny giveaway. Dla tych, którzy naprawdę chcieli mi coś powiedzieć. Nie wiem, czy osoba, wybrana będzie chciała ten prezent przyjąć, ale donoszę co następuje. Maszyna losująca wybrała nr. 1 czyli OlADIOS. Teraz Oladios jest proszona o wybranie sobie jednego z moich kolaży, jeśli oczywiście chce i podobają się jej moje prace. Tu link do rzeczonych. Wybrany obrazek zapakuję, pójdę na pocztę i prześlę pod wskazany adres. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, za takie ?nowatorskie" podejście do tematu ale PREZENT jest najlepszy, gdy jest NIESPODZIANKĄ. Poza tym, chciałam go dać komuś, kto bywa tu bo lubi i chce, a nie poluje na okazje :-) Może wyszła ze mnie zołza, ale jak jest każdy widzi :-) I już na koniec malutka dygresyjka, pasująca do postu ?środa" i zołzy. Wczoraj Ola Niepsuj, fantastyczna graficzka, ilustratorka i autorka projektu koszulki ?ZOŁZA?" dla Pan Tu Nie Stał, doniosła na fb, że JUŻ JEST podróbeczka na allegro. I jak tu nie kochać Polski i ceniących dobry dizajn polskich przedsiębiorców, prawda? I tym zołzowatym akcentem żegnam się z Wami.
Całuję

p.s.01 jeśli macie jakieś opinie (pozytywne/negatywne) na temat mojej ?zagrywki prezentowej" ? piszcie. 

p.s.02 a prezenciki będą się pojawiać, choć nie wiem jeszcze w jakiej formie: jawnej, ukrytej, innej. Czas pokaże. To, że będą jest pewne. Ci, którzy lubią moje rysowanie niech nie tracą nadziei :-))) 

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field