sun ok

Mój dom jest niewielki ale ma 17 okien. Przy klimacie, eufemistycznie zwanym umiarkowanym, to naprawdę duża zaleta. Mrok może jest malowniczy, ale nie dla mnie. Nie lubię sztucznego światła, migotu świec, tego co ukryte. Lubię jasność. Dlatego miesiące późnojesienne i zimowe to dla mnie katorga i czas bezruchu. Źle mi się pracuje, bo ilość "jasnych" godzin jest ograniczona. Przy lampach nie widzę niuansów barwnych i to co wieczorem wydawało się fajne, rankiem staje się brzydkie. I zaczynam od nowa, w nieskończoność. Powinnam jak misiek zagrzebać się w norce i obudzić wiosną. Lecz dzisiejszego ranka stała się jasność. Spadła na mnie w łazience :-) Trwała chwilę, więc uprzejmie proszę o wybaczenie braku przemyślanej, starannej stylizacji i odbicia mej osoby w szybce. Cudowne słońce! I zachciało mi się działać. Więc do dzieła!

p.s. OK. może ten wpis jest o niczym, ale niczym dla mnie super ważnym, więc instagramowo się zrobiło, to chwil chwytanie i nimi się dzielenie, różnicą jest: niewłaściwy kształt obrazka, dość duży dodatek słów, brak filtrów i ###, na usprawiedliwienie swoje powiem: aparat miałam odpowiedni :-)))

p.s. 2. propos instagramu polecam ten artykuł i komentarze pod nim

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field