tea time kavka 1

Kochani, wróciłam wczoraj z pięknego miejsca. Wypoczęta, zanadto opalona (opalam się nawet w cieniu i po nałożeniu najwyższych filtrów ochronnych), zrelaksowana i rozemocjonowana. Poznałam wspaniałych ludzi, odwiedziłam cudowne miejsca, za dużo zjadłam i wypiłam taka ilość orzeźwiającego piwa jaką w domu spożywam w dwa miesiące. Cóż, urok ciepłych miejsc i braku pracy :-) Wyprawa ta nasunęła mi przemyślenia na temat rytuałów jakim podlegamy (ulegamy) w codziennym życiu. Ja lubię celebrowanie poranków. Powolne parzenie pierwszej filiżanki herbaty, przechadzanie się z nią po domu, do ogrodu (gdy pogoda pozwala)? następna filiżanka herbaty, lekkie śniadanie, czytanie, karmienie zwierząt? Uwielbiam powtarzalność każdego poranka. Nie lubię zmieniać ustalonego porządku. Najpierw herbata tzw. ziołowa czyli nie czarna (np. bb detoks), potem earl grey, czasami kubek czekoladowej z miętą. Wyjazdy zmieniają moje codzienne rytuały. Najczęściej brak mi ulubionej herbaty. I fakt mogłabym ją zabierać ze sobą, ale nawyk minimalizowania bagażu nie zostawia na to miejsca. Oczywiście nie zawsze tak jest bo np. Indie czy Sri Lanka okazały się w tej kwestii ogromnymi łaskawcami ale nie wyspa, którą odwiedziłam. Kawa tak (i to ponoć wyśmienita - choć nie sprawdzałam w odwiedzanych kafejkach), wino też nie najgorzej choć to lokalne dla mnie zbyt ciężkie :-) Ratunek dawało lekkie, zimne piwo i? woda :-) Nie narzekam. Naprawdę! Po powrocie ukochana herbata smakowała jeszcze lepiej.
Moją najbardziej ulubioną, odkrytą już wiele lat temu i od dłuższego czasu dostępną także w Polsce jest Kushmi Tea. Uwielbiam za wspaniały smak, ogromną różnorodność, doskonałą jakość (to naprawdę herbaty najlepsze gatunkowo) i pięknie opakowane. Ja zazwyczaj robię zakupy w sklepie internetowym, bezpośrednio u producenta. Choć trzeba zapłacić za kuriera, to herbata tam jest tańsza, a zakupy w większych ilościach, także dla przyjaciół dają poważne oszczędności. Przesyłka jest błyskawiczna (przynajmniej ja tak do tej pory miałam) ok 2-3 dni robocze z Francji + do tego w paczce znajdziecie muślinowe torebeczki innych herbat do wypróbowania :-)

tea time kavka 2tea time kavka 3tea time kavka 4

...czasem lubię gdy w miseczce zakwitnie kwiat :-)

tea time kavka 5tea time kavka 6

Różowa puszka to bezkofeinowa herbata EARL GREY z cudownym zapachem bergamotki i owoców cytrusowych (różnica w cenie dużej puszki to ok 20-25 zł w zależności od sklepu w Polsce w stosunku do sprzedaży online, więc chyba warto). Dla mnie niezastąpiona wieczorami i wczesną nocą :-)

tea time kavka 7tea time kavka 8

Żółta puszka BB Detox to moje ostatnie odkrycie. Choć wcześniej kupowałam już herbatę Boost z tej serii za jej niewiarygodną moc stawiania na nogi, to jednak słowo DETOKS działa na mnie dość odpychająco. Nie, nie mam niż przeciwko detoksom ale ostatnio na każdy kroku każą nam się ?detoksować?: tabletkami, wodą, niejedzeniem lub jedzeniem, masażami i innymi. Takie mamy zanieczyszczenie, tak nas wszystkim straszą, że wniosek o NIEISTNIENIU jako najlepszym detoksie (tym najbardziej skutecznym) nasuwa się sam, jednak takie wyjście byłoby dla wszystkich speców od detoksu dość niekorzystne finansowo :-))), ale? ta herbata ma CUDOWNY zapach i smak. Lekki, diabelsko orzeźwiający, mnie zdecydowanie poprawia humor i dodaje energii.

tea time kavka 9tea time kavka 10tea time kavka 11

Boost w pomarańczowej puszce to alternatywa dla tych, którzy nie lubią kawy ale za to kochają kardamon, imbir i egzotyczne smaki. Doskonała z odrobiną miodu i mleka. Smak Indii :-)
Do tego czarna z miętą i czekoladą, SPICY CHOCOLATE, KASHMIR TCHAI, klasyczna RUSSIAN MORNING N°24?

Kochacie herbatę tak jak ja, czy jesteście w grupie kawoszy? A jeśli wybieracie herbatę to jaką? Ulubione smaki i marki? Macie jakieś których nie znam, a znać powinnam?

... pięknego dnia Wam życzę

p.s Kochani, nie jest to żaden post tzw. sponsorowany. Wiecie, że takich NIE ROBIĘ, ani w formie jawnej ani zawoalowanej. Nikt też mi tej herbaty nie przysłał, nie podarował, kupiłam ją za własne, swe, zapracowane w pocie czoła pieniądze. Ta herbata jest dla mnie boska dlatego postanowiłam się moim uwielbieniem do niej podzielić z Wami, tak jak dzielę się miłością do muzyki Patti Smith czy białych przestrzeni, a że dodatkowo jest fotogeniczna tym bardziej głupio byłoby nie skorzystać z takiej pokusy, prawda? Poza tym mogłam sobie poszaleć literkowo-kolażowo co sprawia taką samą frajdę jak filiżanka cudownej herbatki, którą właśnie idę zaparzyć, ktoś się przyłączy :-)))

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field