wakacje

Co jest najlepszym wyjściem gdy siadają baterie a rzeczywistość staje się naprawdę nieznośna? Dla mnie zmiana otoczenia. Ten moment nadchodzi. Zbliża się do mnie z prędkością światła. Ale nie zawsze mamy to czego chcemy. Jest jak jest, a z koniem nie należy się kopać. Dlatego, by okiełznać ból bycia tu i teraz planuję podróż. Gdzie, jak i za ile. Bo że będzie to jesienią, to już niestety wiem. Czytam, oglądam, porównuję. Tripadvisor to teraz mój ulubiony kolega. I tak sobie myślę, że nawet te przygotowania do podróży a później oczekiwanie na nią są wspaniałe. Choć nic nie ekscytuje mnie bardziej niż lotniska.  Mogę na nich spędzać godziny, opóźniony lot jest dla mnie (w przeciwieństwie do większości ludzi) powodem do radości. Ach lotniska, lotniska? moje ulubione miejsca? (to jest chyba temat na osobny wpis :-)))

A jak Wy planujecie swoje podróże? Z wyprzedzeniem czy idziecie na tzw. żywioł? Zorganizowane przez specjalistów czy robicie wszystko sami? Korzystacie ze specjalistycznych portali, czytacie blogi i strony podróżnicze? Polujecie na okazje biletowe i od tego, co i za ile uda się zdobyć uzależnianie miejsce swojego wypoczynku? Lubicie się na wakacjach styrać (tak jak ja :-), czy raczej poleżeć pod palemką z drinkiem? A może odpoczynek we własnym ogrodzie to dla Was najwspanialszy czas, bo tak kochacie swoje domy i tak bardzo nie lubicie ich opuszczać? Jestem ciekawa jak Wy to robicie?

Kavka

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field