warsztat woni kavka 11

Pamiętam, kiedy pojawiły się pierwsze sobotnie dodatki Gazety Wyborczej ? Wysokie Obcasy. Uwielbiałam. Za treść, szatę graficzną ale przede wszystkim za MARTĘ GESSLER. Wydzierałam strony z jej kulinarnymi felietonami i pieczołowicie składałam w specjalnej teczce. Otwierałam ją bardzo często i czytałam, oglądałam, oglądałam i czytałam wciąż i wciąż. Upajałam się obrazami komponowanymi przez Panią Martę. 

Pierwsza wizyta w Quchi Artystycznej ze znajomymi ? bywalcami tego miejsca przyprawiła mnie o palpitacje serca i wypieki na twarzy. Wszystko zachwycało! W tym czasie pracowałam w National Geographic i (cudownym zrządzeniem losu albo wyborem osoby odpowiedzialnej za organizowanie imprez :-) właśnie tam odbywała się któraś z imprez magazynu. Jaka ja byłam zachwycona! Mogłam przechadzać się po Quchni bez skrępowania. Wiecie, kiedy idziesz do restauracji na obiadek lub kolację to raczej dziwnie wygląda, kiedy ktoś nagle wstaje od stołu i zaczyna oglądać ściany, lampy, odległe kąty i kątki, jedzenie na talerzach? Ale podczas imprezy można wszystko! Niezapomniany wieczór. Co tam zaproszone gwiazdy, co tam celebryci świecący mniejszym lub większym blaskiem ? dla mnie liczyło się tylko to miejsce. Moja miłość do Pani Marty trwa dalej. Ciągle wydzieram z magazynów jej felietony, zdjęcia jej domu, stylizowane przez nią zdjęcia. 

Dziś odwiedziłam Warsztat Woni. Chciałam podziękować cudownej pani, która podczas naszej ostaniej wizyty doradziła co zrobić z umierającym drzewkiem oliwnym. Drzewko ma się wyśmienicie. Nowe odrosty przekroczyły 20 centymetrów i prą naprzód z impetem! Pani Oliwnej nie było. Była za to inna cudowna Pani (którą bardzo serdecznie pozdrawiam :-))). Odważyłam się spytać czy mogę zrobić kilka zdjęć tego pięknego i inspirującego miejsca. W czasie każdej wizyty wystrój Warsztatu jest inny! Dla mnie świadczy to o największym uwielbieniu dla wykonywanej pracy! Chciałoby Wam się ciągle i ciągle na nowo zmieniać dekoracje, przestawiać meble, wymyślać nowe kompozycje? Im się chce! 
Kiedyś Warsztat Woni był na Bednarskiej, od dłuższego czasu rezyduje na Burakowskiej. To co najbardziej podoba mi się u Pani Marty to zupełne przeciwieństwo dość ogólnego ostatnio trendu mnożenia bytów nad potrzebę. Gdy jakieś miejsce odniesie sukces robi się "kolejne odsłony". Z nową nazwą lub nie :-) U niej jest Quchnia i Warsztat ? od lat na najwyższym poziomie! Tak, Dieter Rams miał rację mówiąc: MNIEJ, ALE LEPIEJ :-) 

warsztat woni kavka 2warsztat woni kavka 3warsztat woni kavka 4warsztat woni kavka 5warsztat woni kavka 7warsztat woni kavka 6warsztat woni kavka 8warsztat woni kavka 9

Dziś w Warsztacie patyki wypuszczały nieśmiało pierwsze listki. Róże pięknie podpierały ściany, eukaliptus odurzał zapachem a moje ukochane niezapominajki kokietowały błękitem. Przepiękny, idealny poranek!

Jeśli będziecie w okolicy wpadnijcie do Warsztatu Woni po inspiracje albo chociaż po gałązki eukaliptusa :-)

Ściskam Was bardzo bardzo serdecznie

miłego oglądania Kochani :-)))

warsztat woni kavka 10

Warsztat Woni, Burakowska 5/7, Warszawa

{{ data.length }} comment{{ data.length == 1 ? '' : 's' }}
{{comment.Name}}{{comment.URL ? '':comment.Name}} said:
Name is too short (min 2 characters)!
Enter a valid e-mail address!
Enter a valid URL!
Comment is too short (min 2 characters)!
* Indicates a required field